Przejdź do treści

In vanis verbis veritas

Lubuskie i Dolnośląskie

Jak się spotykamy

Raz w miesiącu przy kamerze, raz na kwartał przy stole

Nie udajemy, że mamy czas na cotygodniowe zbiórki. Każdy z nas ma robotę, dzieci i kawał drogi do najbliższego kolegi. Rytm jest ustawiony tak, żeby dało się go utrzymać latami.

IRaz w miesiącu

Spotkanie online

Najczęstsza forma i podstawa wszystkiego. Łączymy się wieczorem, gdy dzieci już śpią. Zaczynamy od pogody i roboty, a kończymy zwykle gdzieś zupełnie indziej. Nikt nie musi się odzywać.

UZUPEŁNIJ — np. pierwsza środa miesiąca, 20:00

IIRaz na kwartał

Zjazd na żywo

Spotykamy się na zmianę w Zielonej Górze i we Wrocławiu, żeby nikt nie jeździł zawsze najdalej. Dłużej niż online, spokojniej i z przerwą na jedzenie. To tutaj poznajemy nowych ludzi twarzą w twarz.

Zielona Góra albo Wrocław

III2–3 razy w roku

Wyjazd weekendowy

Raz w góry, raz nad morze, raz w miejsce, o którym ktoś akurat opowiedział. Mężczyźni częściej otwierają się przy robocie i w marszu niż przy stole. Korzystamy z tego bez wstydu.

Góry, morze, za każdym razem gdzie indziej

Gdzie nas szukać

Spotkania online są dla wszystkich, niezależnie od miejsca zamieszkania. Na żywo widujemy się raz na kwartał — w Zielonej Górze albo we Wrocławiu, na zmianę, żeby nikt nie jeździł zawsze najdalej.

Dwa albo trzy razy w roku wyjeżdżamy na weekend: raz w góry, raz nad morze, raz w miejsce, o którym ktoś akurat opowiedział przy kolacji. Kierunek ustalamy wspólnie, zwykle z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.

I

Wieczór online

Dwie godziny, pięć części

Wiesz dokładnie, co się wydarzy. Nikt cię nie wywoła do odpowiedzi i nie każe opowiadać o dzieciństwie. Zjazdy mają ten sam układ, tylko rozciągnięty na cały dzień.

  1. 20:00

    Czcza gadka

    Trzydzieści minut o niczym. To nie jest rozgrzewka przed spotkaniem — to jest część spotkania.

  2. 20:30

    Runda otwarcia

    Każdy mówi imię i jedno zdanie o tym, z czym przyszedł. Można powiedzieć „pas”.

  3. 20:45

    Środek wieczoru

    Czasem temat rzucony przez prowadzącego, czasem sprawa, którą ktoś przyniósł. Bez pośpiechu.

  4. 21:45

    Runda zamknięcia

    Jedno zdanie od każdego. Z czym wychodzisz. Zamykamy wieczór, a nie zostawiamy go otwartym.

  5. 22:00

    Kto chce, zostaje

    Część się rozłącza, część zostaje jeszcze na pół godziny. Bez zobowiązań.

II

Sześć zasad

Umowa, którą zawieramy na wejściu

Nie podpisujesz nic na papierze. Ale dołączając, zgadzasz się na te sześć rzeczy — tak samo jak wszyscy pozostali.

01

Co tu powiesz, tu zostaje

Bez wyjątków, bez „opowiedziałem tylko żonie”. To jedyna zasada, której złamanie kończy członkostwo.

02

Nie oceniamy

Nikt przy tym stole nie jest ekspertem od cudzego życia. Nie komentujemy wyborów, nie prostujemy, nie robimy min.

03

Nie dajemy rad bez pytania

„A wiesz, co ty powinieneś zrobić…” to najkrótsza droga do tego, żeby ktoś więcej nie przyszedł. Pytamy, zanim doradzimy.

04

Możesz milczeć

Obecność wystarczy. Można przesiedzieć całe spotkanie bez słowa i wyjść — to też jest udział.

05

Kamera włączona

Rozmowa z czarnym kwadratem to nie rozmowa. Jedyny wyjątek to słaby internet — wtedy uprzedź na czacie.

06

Bez drugiego ekranu

Dwie godziny w miesiącu bez odpisywania na maile i przewijania telefonu. Okazuje się, że da się.

III

Pytania

To, o co i tak zapytasz

Muszę kogoś znać, żeby przyjść?

Nie, choć tak zwykle się zaczyna — ktoś przyprowadza kolegę, ten swojego brata. Jeśli nie znasz nikogo, napisz maila. Nie sprawdzamy, kim jesteś.

Mieszkam poza Lubuskiem i Dolnym Śląskiem. Mogę dołączyć?

Na spotkania online — jak najbardziej, tam odległość nie gra roli. Zjazdy odbywają się w Zielonej Górze albo we Wrocławiu, więc trzeba doliczyć dojazd. Wyjazdy weekendowe i tak są za każdym razem gdzie indziej.

Ile to kosztuje?

Spotkania online i zjazdy są bezpłatne. Przy wyjazdach dzielimy się kosztami noclegu i jedzenia po równo. Członkowie płacą składkę, której wysokość ustala walne zebranie.

Muszę o sobie opowiadać?

Nie. Możesz przesiedzieć całe spotkanie w milczeniu i wrócić za miesiąc. Wielu tak zaczynało.

Czy to jest terapia?

Nie. Jesteśmy grupą znajomych, nie specjalistami. Nie diagnozujemy i nie leczymy. Jeśli sprawa wymaga fachowca, mówimy to otwarcie.

Czy na spotkania mogą przychodzić kobiety?

Spotkania i zjazdy są męskie i to się nie zmieni — takie są warunki tej konkretnej rozmowy. Na część wyjazdów zabieramy rodziny; przy każdym wydarzeniu piszemy, jak jest.

Ile was jest?

Zaczęliśmy w kilku, dziś na spotkanie online loguje się kilkanaście osób. Rośniemy powoli i przez znajomych — i tak ma zostać.